Osadzanie kości wspinaczkowych polega na prawidłowym zaklinowaniu kości w rysach skalnych o odpowiednim kształcie i dobrej jakości skały. Skała powinna być stabilna i lita, bez oznak kruszenia się. Kości działają na zasadzie klinowania, dlatego najlepiej sprawdzają się w zwężających się rysach.

1. Kość dobra. Wszystkie ścianki przylegają, rysa zwęża się. 2. Kość niepewna, ścianki w niewielkim zakresie zaklinowane. Niewielkie ruchy liny wytrącą taki punkt 3. Kość niebezpieczna, pod obciążeniem wypadnie.
Pod wpływem obciążenia kość wbija się głębiej w rysę, a siły przenoszone są na boczne ścianki skały, poprzecznie do kierunku obciążenia i w dół.
Noszenie kości wspinaczkowych
Kości występują w zestawach składających się zazwyczaj od kilku do kilkunastu sztuk. Najczęściej nosi się je razem, wpięte w jeden karabinek. Jeżeli jednak zestaw jest obszerny i ciężki, warto podzielić go na mniejsze komplety, co ułatwia manipulowanie sprzętem podczas zakładania asekuracji.
Gdy duży zestaw zostanie odpięty od szpejarki i się nim manipuluje, istnieje ryzyko, że wypadnie z ręki i spadnie w całości. Po podzieleniu go na dwa mniejsze zestawy ryzyko utraty sprzętu maleje. W najgorszym przypadku traci się tylko połowę kości. Ponadto dobieranie rozmiaru jest wygodniejsze gdy pęczek kości nie jest obszerny.
Istnieją dwa główne podejścia do dzielenia kości. Pierwsza szkoła zakłada podział na:
- zestaw małych kości,
- zestaw dużych kości.
Zaletą tego rozwiązania jest szybkie i intuicyjne dobieranie rozmiaru, ponieważ wszystkie kości w zestawie są do siebie zbliżone rozmiarowo. Wadą jest większe ryzyko. W razie upuszczenia jednego zestawu traci się całą pulę małych lub dużych kości.
Druga szkoła polega na podzieleniu kości na dwa zestawy mieszane, z których każdy zawiera zarówno małe, jak i duże rozmiary. W przypadku utraty jednego zestawu pozostaje nadal część małych i dużych kości. Zmniejsza to ryzyko utraty pełnego zestawu małych bądź dużych kości. Wadą tego rozwiązania jest wolniejsze dobieranie odpowiedniej kości — jeśli dany rozmiar nie pasuje, często trzeba ponownie wpiąć zestaw i sięgnąć po drugi.
Która metoda jest lepsza? Nie ma jednej odpowiedzi. Pierwsza metoda jest szybsza, wygodniejsza i mniej ryzykowna pod względem manipulacji sprzętem, lecz stawka ryzyka jest większa. Druga jest bezpieczniejsza, lecz mniej ergonomiczna.
Osobiście dzielę kości na małe i duże zestawy. Wolę zaakceptować ryzyko utraty jednego pełnego kompletu w zamian za szybsze i sprawniejsze zakładanie asekuracji. Przekłada się to na mniejsze ryzyko odpadnięcia. Gdy robię to szybciej, z mniejszą ilością manipulacji sprzętem, uważam również, że ryzyko wypadnięcia całego setu jest mniejsze. Co też nigdy mi się nie przydarzyło.
Kolejność kości na karabinku
Kolejność wpinania kości na karabinek nie ma kluczowego znaczenia. Jednak dla wygody warto układać je kolejno według rozmiarów. Dzięki temu, jeśli wybrany rozmiar okaże się niewłaściwy, kolejna większa lub mniejsza kość znajduje się tuż obok.
W praktyce, gdy dobrze znamy swój sprzęt, często rozpoznajemy właściwy rozmiar po kolorze i wielkości. Trzymając cały zestaw w dłoni, łatwo palcami wybrać odpowiednią kość za cięgło, a pozostałe odrzucić w dół karabinka, aby nie przeszkadzały w montażu. W kontekście czasu i wygody różnice między metodą posortowaną lub chaotyczną są niewielkie dla doświadczonego wspinacza. Dla początkującego, sortowana znacznie lepsza.
Przenoszenie kości na szpejarce
Również w kwestii orientacji karabinków na szpejarce istnieją dwie szkoły:
- noszenie karabinków zamkiem do ciała,
- noszenie karabinków zamkiem na zewnątrz.
Obie metody są poprawne, jednak mają różne konsekwencje praktyczne. Karabinki skierowane zamkiem do ciała są szybsze w obsłudze, natomiast gdy wiszą na nich kości lub inny cięższy sprzęt, lepiej sprawdzają się karabinki zamkiem na zewnątrz. W tej pozycji karabinek stabilniej układa się na uprzęży i ma mniejszą tendencję do obracania się.
Karabinek, który się obróci, a mamy na nim kości, może podczas szybkiego odpinania spowodować ich przypadkowe wypadnięcie.
Podczas wspinaczki sportowej, gdzie używa się głównie ekspresów, orientacja karabinków ma mniejsze znaczenie i można ją dobrać według własnych preferencji. Natomiast we wspinaczce tradycyjnej zdecydowanie zaleca się noszenie karabinków zamkami na zewnątrz.
Jak zakładać kości wspinaczkowe
Gdy zauważysz odpowiednie zwężenie w rysie, sięgnij po karabinek z kośćmi. Upewnij się, że wszystkie pętle kości znajdują się w dolnym zwężeniu karabinka.
Jeśli którakolwiek kość znajduje się powyżej zamka, nie odpinaj zestawu, ponieważ przy otwartym karabinku łatwo ją zgubić. Najpierw popraw ułożenie tak, aby wszystkie kości były na dole karabinka.
Po odpięciu całego zestawu od szpejarki puść ramię zamka, aby karabinek się zamknął. Następnie chwyć za cięgło kości, którą uznałeś za odpowiedni rozmiar, trzymając je tuż nad karabinkiem, i sprawdź, którymi bocznymi ściankami najlepiej pasuje do rysy.
Jeżeli kość nie pasuje i potrzebny jest rozmiar nieco większy lub mniejszy, wykonaj ruch nadgarstka, podrzucając kości wiszące poniżej. Złap je dłonią jako cały zestaw i palcami dobierz właściwy rozmiar, a pozostałe puść, aby spadły w dół karabinka i nie przeszkadzały w montażu.
Ponownie sprawdź dopasowanie. Gdy uznasz, że wybrałeś odpowiednie ścianki do klinowania, włóż głowicę kości w rysę i mocno pociągnij za cięgło.
Zacieranie i testowanie osadzenia
Gdy kość zaczyna się klinować, nie puszczaj całego zestawu. Zsuń dłoń poniżej karabinka i chwyć razem pozostałe cięgła innych kości. Następnie unieś je do góry, uważając, aby nie wyciągnąć osadzonej kości. Unieś na tyle, aby karabinek przesunął się w górę w pętli osadzonej kości, po czym energicznie i bardzo szybko pociągnij całość w dół.
⚠️ Uwaga: podczas osadzania i testowania drugą ręką należy trzymać się skały. Jeśli kość wypadnie, a nie mamy punktu podparcia, łatwo stracić równowagę i odpaść.
Szarpnięcia góra–dół mają na celu wygenerowanie siły, która powoduje mocne zaklinowanie głowicy. Zazwyczaj wykonuje się 2–3 szybkie szarpnięcia w kierunku działania sił.
Test końcowy i wpinanie liny
Jeżeli uznasz, że kość siedzi dobrze, wykonaj dodatkowy test. Wciąż trzymając pęczek pozostałych kości, unieś go do góry tak, aby cięgło osadzonej kości ugięło się ku górze. Nie szarp. Zbyt gwałtowny ruch może łatwo wyciągnąć zatartą kość. Celem tego testu jest sprawdzenie, jak stabilnie siedzi kość i czy ruchy liny jej nie wyciągną.
Jeżeli kość nie porusza się i pozostaje zaklinowana, opuść pęczek pozostałych kości, odepnij je wraz z karabinkiem, na którym są zaczepione. Przypnij zestaw z powrotem do szpejarki. Następnie sięgnij po ekspres odpowiedniej długości. Wepnij go do osadzonej kości, a potem dopnij linę do ekspresa.
W sytuacji, gdy cięgło wpada do rysy, to lepiej nie odpinać pęczku pozostałych kości, lecz wpierw założyć ekspres, zapiąć linę i dopiero wtedy odpiąć pozostałe kości. Unikamy wtedy ucieczki cięgła do rysy i trudności z zapięciem ekspresa. (Zdjęcie poniżej)
Gdy osadzenie jest niepewne

Wpięcie ekspresa przed odpięciem innych kości. Celem jest stabilizacja kości a także uniknięcie ucieczki cięgła w głąb rysy.
Jeśli podczas testu, po uniesieniu cięgła, głowica kości obraca się lub wykazuje tendencję do wypadania, masz dwa wyjścia:
- Dobrać inny, lepiej pasujący rozmiar i ponowić całą procedurę osadzania i testowania.
- Jeżeli to najlepszy dostępny rozmiar, a w pobliżu nie ma innego miejsca na osadzenie, możesz zdecydować się na użycie tej kości, lecz powinieneś wykluczyć ryzyko jej wypadnięcia.
W takim przypadku:
- ponownie zacierasz kość w dół,
- nie wykonujesz testu w górę, aby nie sprowokować wypadnięcia,
- nie odpinasz pęczka pozostałych kości, lecz zostawiasz go chwilowo jako dociążenie stabilizujące.
Następnie sięgnij po długi ekspres lub taśmę. Celem jest dobranie takiej długości punktu zapięcia, aby ruch liny nie powodował wypadnięcia kości. Czasami konieczne jest dodatkowe dociążenie taśmy ekspresem. Po wpięciu liny odepnij karabinek z pozostałymi kośćmi.
Przykłady niepewnych punktów z kości klinowych

1. Prawa ścianka kości zapiera się w połowie, poniżej rysa poszerza się 2. Lewa ścianka kości zapiera się o ząb skalny, prawa zapiera się w górnej części. Poniżej poszerzenie rysy. 3. Prawa ścianka kości w niewielkim zakresie się zapiera, lewa zapiera się za ząb skalny. 4. Lewa ścianka kości zapiera się tylko częściowo. 5. Kość siedzi świetnie, jeśli cięgło przeskoczy w prawo punkt wypadnie. 6. Uniesienie ciegła kości spowoduje spadnięcie kości. 7. Kość płytko siedzi, tylko część ścianek jest zaparta. 8. Kość osadzona jest w rozszerzającej się rysie. 9. Zbyt duży rozmiar kości łatwo może spowodować ekspansję i oberwanie uszka skalnego.
Zdjęcie nr. 4, 5, 6 i 8 to punkty, które prawidłowo wydłużone i z korzystnym kierunkiem działania sił, prawdopodobnie zadziałają. Pozostałe zdjęcia to punkty loteryjne. Przy małych siłach (niski Współczynnik Odpadnięcia dalej WO) i optymalnym kierunku działana sił, być może zadziałają. Przy dużym WO zawiodą.
Wskazówki dotyczące orientacji i osadzania kości
Kości zazwyczaj są asymetryczne, co pozwala osadzić je w czterech różnych orientacjach (dla jednego rozmiaru). W przypadku modeli ściśle klasycznych możliwe są dwie orientacje (nie dotyczy modeli klasycznych z ugiętą płaszczyzną ścianek bocznych) . Obracaj głowicą, aby znaleźć najlepsze ułożenie.
Najlepiej, gdy ścianki kości przylegają na całej długości. Największą wytrzymałość mają najszersze ścianki. Jednak priorytetem jest jakość klinowania. Lepiej, aby kość była mocno zaklinowana na węższych ściankach niż luźno opierała się na szerokich.
Kość powinna być osadzona na tyle głęboko, aby nie wystawała z rysy. Jeżeli nie ma innej możliwości, a punkt klinuje się dobrze, należy go odpowiednio wydłużyć, by ruchy liny nie spowodowały wypadnięcia. Taki punkt należy jednak traktować jako niepewny.
Jeżeli jedna ścianka przylega dobrze, a druga tylko punktowo, taki punkt również jest niepewny i powinien być wydłużony. Jeśli to możliwe, należy unikać zakładania w taki sposób.
Kości można także osadzać w dziurkach, pod warunkiem, że jest możliwość przesunięcia do miejsca, w którym się blokują i nie mają tendencji do wypadania.
Kość jako pętla lub punkt zaplotowy
Kość może pełnić funkcję zaplotu lub pętli. Głowica blokuje się po jednej stronie, a po drugiej wystaje cięgło do zapięcia asekuracji, lub też spina się razem oba końce cięgła od kości.
Jeśli jest taka możliwość (budowa kości i odpowiedni punkt zapięcia), założenie taśmy jest zazwyczaj lepszym rozwiązaniem. Taśma jest bardziej elastyczna i rozkłada obciążenie na większą powierzchnię skały, zmniejszając ryzyko jej uszkodzenia.
Przy zakładaniu np. za stare stalowe liny lub konstrukcje biegnące wzdłuż linii wspinaczki (np. stara infrastruktura techniczna, elementy kolejki, linii energetycznej itp. — przykładowo wschodnia ściana Łomnicy), taśma będzie lepsza. Taśmą można stworzyć węzeł zaciskowy, który się nie przesunie.
Bywają jednak sytuacje, że brak nam jakiejkolwiek taśmy, więc warto pamiętać, że większość kości to również pętle, które można przeplatać.
Wyciąganie założonych kości
Kość najlepiej wyciągać bez wcześniejszego odpinania od niej ekspresa i liny, aby po jej wyskoczeniu nie spadła nam. Dopiero po wyjęciu kości przypinamy ją wraz z ekspresem do szpejarki, a następnie odpinamy linę od ekspresa.
⚠️ Nie należy szarpać w górę za ekspres przyczepiony do kości, ponieważ łatwo można uszkodzić cięgło.
Jeśli kość siedzi ciasno, najlepiej uderzyć od spodu w głowicę kluczem do kości (tzw. „jebadełkiem”). W skrajnych przypadkach można posłużyć się młotkiem lub kamieniem.
Zdarza się, że kość zostanie tak mocno zatarta, iż nie da się jej wyciągnąć. W takiej sytuacji należy ją zostawić. Staje się wtedy trwałym punktem asekuracyjnym dla kolejnych wspinaczy.
Poczytaj więcej
Czytaj więcej: Budowa kości mechanicznych – jak działają camy wspinaczkowe
Czytaj więcej: Jak powstały kości mechaniczne? Historia camów
Czytaj więcej: Osadzanie kości mechanicznych – jak poprawnie zakładać camy
Czytaj więcej: Kości wspinaczkowe – rodzaje, budowa i historia. – Maciej Bedrejczuk – Kursy i szkolenia wspinaczkowe
Czytaj więcej: Przegląd modeli kości wspinaczkowych – Maciej Bedrejczuk – Kursy i szkolenia wspinaczkowe
Czytaj więcej: Przegląd i konserwacja kości wspinaczkowych – Maciej Bedrejczuk – Kursy i szkolenia wspinaczkowe






